niedziela, 27 stycznia 2019

Mózgowa literatura, cz.13 - "Czy rozwiążesz moje problemy?"




Dziś "pechowa trzynastka”, a konkretnie pechowa dla niektórych mózgów ;) I nie, żebym się sam z tego grona definitywnie wykluczał. Ciężkim próbom został poddany i mój umysł, a to za sprawą książeczki Alexa Bellosa - “Czy rozwiążesz moje problemy?”. Czas na recenzję bohaterki trzynastej już odsłony cyklu “Mózgowa literatura”. 

Jak wskazuje podtytuł książki, stanowi ona zbiór “najlepszych łamigłówek, jakie kiedykolwiek powstały”. Według mnie, już sam pomysł na tego typu książkę jest intrygujący. Jak to wyszło w praktyce? Dowiecie się za parę chwil, bo zacznę tradycyjnie od początku 😉 Autor pozycji Alex Bellos to uznany na całym świecie matematyk, który uzyskał doktoraty z matematyki i filozofii na Uniwersytecie Oxfordzkim. Największą sławę przyniosły mu chyba jednak bestsellerowe książki, takie jak “Przygody Aleksa w Krainie liczb”, oraz “Aleks po drugiej stronie lustra” (zostały one wielokrotnie nagrodzone, oraz przetłumaczone na ponad 20 języków). Jeśli chodzi już o sam obiekt dzisiejszego postu, to trzeba przyznać, że sprawia on dobre wrażenie od samego początku. Książka posiada twardą oprawę oraz estetyczny i przyciągający oko “dizajn”. Zaglądając do środka, natkniemy się na aż 125 łamigłówek/zagadek, które Bellos podzielił na kilka kategorii. Mamy tu m.in. łamigłówki logiczne, geometryczne, czy też typowo matematyczne. Niektóre będą od nas wymagać jedynie dłuższego zastanowienia, inne - rozłożenia wszystkiego na czynniki pierwsze, z nieocenioną pomocą kartki papieru, oraz długopisu. Ciekawym akcentem jest też historyczny rys, który autor nakreśla. Dzięki niemu dowiemy się o historii poszczególnych zagadek, prawdopodobnych autorach, genezie ich powstania, oraz procesie ewolucji ich treści na przestrzeni lat. Całość uzupełnia także kilka diagnostycznych testów, czyli tzw. “Dziesięć kłopotliwych pytań”. Dzięki nim możemy sprawdzić swoją zdolność rozwiązywania zagadek na tle 11-13 latków, biorących udział w krajowych zawodach matematycznych 🙂 

Przyznam, że wrażenie jakie wywarła na mnie książka Alexa Bellosa jest dobre, a moje oczekiwania zostały spełnione. Poziom łamigłówek jest dość zróżnicowany - co należy uznać za plus książki, stanowiący o jej uniwersalności. O ile Twój poziom IQ nie jest zbliżony do wzrostu w centymetrach, to ta książka powinna zapewnić Ci rozrywkę na kilka ładnych tygodni. Oczywiście jeśli będziesz sumiennie podchodzić do rozwiązania poszczególnych zagadek. Nie wątpię bowiem, że niektórzy zostaną szybko skuszeni możliwością zajrzenia do odpowiedzi, znajdujących się na końcu książki. Nie ukrywam, że i przede mną zostało jeszcze nieco łamigłówek, a i nie każdą dotychczasową udało mi się samodzielnie rozwiązać. Wiele zagadek wydaje się początkowo wręcz nierozwiązywalnych, choć w rzeczywistości tak oczywiście nie jest. Czy książka Bellosa ma jakieś wady? Ciężko takowe jednoznacznie wskazać. Chciałoby się rzecz jasna, by tych łamigłówek było jeszcze więcej, ale świadczy to mimo wszystko o wysokiej wartości lektury. Jako moje, osobiste rozczarowanie uznać mogę fakt, że niektóre zagadki wymagają po prostu rozpisania wszystkiego na kartce, a odpowiedź wyklaruje się niemalże sama. Nie wymaga to od czytelnika jakiejś szczególnej kreatywności, ani logicznego myślenia. To już jednak takie szukanie dziury w całym, które nie powinno wpływać negatywnie na ocenę książki - autor dobrze wyczerpał podjęty przez siebie temat i przedstawił po prostu najlepsze/najpopularniejsze zagadki w historii ludzkości, samemu dodając ciekawe opisy i objaśnienia. 



środa, 23 stycznia 2019

Mini recenzje - "O życiu", "Ultranastawienie", "Co nas nie zabije"

Czas, by ponownie rozruszać trochę bloga. Dziś 3 krótkie recenzje książek. Dominujące tematy miesiąca stycznia to u mnie górskie tereny, przełamywanie własnych słabości, oraz szeroko pojęta motywacja. 


O życiu - R. Messner 

Tytuł mówi sam za siebie. Jeden z najlepszych himalaistów w historii dzieli się swoimi doświadczeniami, oraz przemyśleniami na temat ludzkiej egzystencji.  Nie ma tu wielu opisów zdobywania najwyższych, światowych szczytów. Książka została podzielona na wiele krótkich rozdziałów, z których każdy traktuje o jakimś życiowym zagadnieniu. Messner przedstawia swój punkt widzenia na każde z nich. Robi to w oparciu o wydarzenia, których był aktywnym uczestnikiem. Nie jest to więc typowa autobiografia, to po prostu zbiór przemyśleń pierwszego zdobywcy wszystkich ośmiotysięczników świata. Nie ma co ukrywać, że Włoch tak dobrym pisarzem, jak himalaistą nie jest. Nie mogę powiedzieć, żebym jego książkę przeczytał jednym tchem. Prócz dość topornego pióra, zdarza się że Messner zaprzecza samemu sobie, a jego myśli są nie do końca spójne.  Mimo tego, “O życiu” jest lekturą przyzwoitą, dość obfitą w ciekawostki z życia autora. Z pewnością każdy miłośnik gór, oraz himalaizmu powinien się z nią zapoznać. 

Ocena: 6/10 



Ultranastawienie – T. Macy, J. Hanc 

Zostajemy przy górach, choć raczej nieco niższych, głównie amerykańskich. “Ultranastawienie” to taki autobiograficzno-motywacyjny mix uznanego ultramaratończyka - Travisa Macy’ego. Macy, główny autor książki już na starcie zaznacza, że jego dzieło nie jest kolejną miałką, pseudo-motywacyjną lekturą. Czy te zapewnienia okazały się słuszne? Przyznam, że w dużej mierze tak. Nie jest to jakieś wybitne i rewolucyjne dzieło, ale to niezła i skłaniająca do refleksji nad sobą pozycja. Macy na przykładzie różnych sytuacji ze swojej kariery, ukazuje zastosowanie rozmaitych psychologicznych strategii. Książka może być pomocna nie tylko dla biegaczy, wszak autor nie unika także tematów mierzenia się z problemami życia codziennego/rodzinnego. Macy pisze sporo o życiowych zasadach, szukaniu własnego powołania i identyfikacji naszych prawdziwych pragnień. “Ultranastawienie” to ciekawa lektura, którą mógłbym polecić każdemu kto szuka kopa do działania, a jednocześnie nie zamyka się na motywację zewnętrzną i cudze sugestie. 

Ocena: 7/10 


Co nas nie zabije – S. Carney 

Czas na czarnego konia w dzisiejszej stawce. Podtytuł książki brzmi: “Jak zimno i ćwiczenia oddechowe pomagają w odzyskaniu odporności oraz utraconej siły ewolucyjnej’’. Wbrew pozorom nie jest to typowy poradnik, ani też tania, motywacyjna lektura, bazująca na koncepcie “zesraj się, a nie daj się” 🙂 “Co nas nie zabije” to przede wszystkim reportaż, kręcący się głównie wokół kultowej już poniekąd postaci – Wima HofaHof to holenderski guru, znany z imponującej adaptacji do przebywania w zimnych warunkach oraz (prawodopodobnego) świadomego kontrolowania reakcji układu odpornościowego. Autor książki - Scott Carney to dziennikarz śledczy, który postanowił przekonać się o rzekomych, niezwykłych umiejętnościach Hofa na własnej skórze. Co odkrył Carney i jak wpłynęło na niego towarzystwo holenderskiego guru, oraz głoszone przez niego nauki? O tym polecam przekonać się osobiście, nie mam jednak wątpliwości że ta książka was nie zawiedzie. “Co nas nie zabije” to lektura, która zarówno motywuje, inspiruje, jak i skłania do refleksji nad wpływem dzisiejszej cywilizacji na nasze życie.  

Ocena: 8/10 

piątek, 4 stycznia 2019

Witaj roku 2019

Dziś zapowiadane kilka słów na temat minionego oraz aktualnego już roku – 2019-tego 🙂 Będzie to niemal dosłownie kilka słów, gdyż nie uważam, żeby nowy rok zobowiązywał do jakichś rewolucyjnych, życiowych posunięć. Rok się zmienia, a my powinniśmy w miarę możliwości kontynuować dążenie do naszych celów. Warto jednak co jakiś czas podsumować/poddać analizie miniony czas, a koniec kolejnych kalendarzowych 12 miesięcy może być ku temu jedną z okazji. 

Jaki był dla mnie rok 2018? Uważam, że udany, choć można by rozpatrzyć to w kilku kwestiach. I tak też uczynię. 

Jeśli chodzi o moje życie “blogowe”, to rozkwitło ono na dobre. 2018-ty to mój pierwszy, pełny rok z nieprzerwaną i systematyczną aktywnością w pisaniu bloga. Napisałem blisko 50 postów i mogę z dumą przyznać, że żaden nie był sztucznie “nabijany”. Chciałbym, by aktualny rok był pod tym względem przynajmniej równie dobry. Plany mam takie, by trzymać się jeszcze przez kilka miesięcy obecnej formuły i czytelniczych cyklów. A potem? Zobaczymy. Delikatna zmiana profilu bloga jest bardzo możliwa. Moje posty zostały w ostatnich 12 miesiącach zdominowane przez recenzje książek, do których teraz przejdę 

Jednym z celów na rok 2018 było dla mnie przeczytanie 100 książek. Celu niestety nie zrealizowałem - licznik zatrzymał się ostatecznie na niespełna 90 pozycjach. Niemniej, to i tak czytelniczo najbardziej dla mnie obfity  okres. Czytałem stosunkowo dużo, ale też dość różnorodnie jeśli chodzi o gatunki literackie oraz tematykę. Na ten rok nie zakładam sobie żadnych konkretnych celów jeśli chodzi o czytelnictwo, ale chciałbym utrzymać możliwie wysoką aktywność, zarówno w czytaniu książek, jak i ich recenzowaniu. Oby czas na to pozwolił. 

Tego za wiele nie ma nikt. Przyznam, że ostatnie lata mijają mi bardzo szybko. Dobrze pamiętam jeszcze sylwester 2017/2018, i ciężko mi uwierzyć że minęło już od niego tyle miesięcy. Mimo wszystko, myślę że udało mi się nie marnować tego czasu za wiele. Nie unikałem rozrywek, typu krótkie turystyczne tripy, wyjazdy na bokserską galę, czy imprezę muzyczną. Starałem się jednak możliwie często robić coś konstruktywnego. Zaliczyłem kilka wyjazdów na szkolenia, nauczyłem się też kilku rzeczy samodzielnie. Mogłoby być jednak pod tym względem nieco lepiej, i planuję by tak się właśnie stało w niedalekiej przyszłości. 

Rok 2018 to dla mnie również rok przeprowadzki – pierwszej w życiu. Co prawda nie wyfrunąłem za daleko, ale jest to z pewnością jakiś życiowy przełom i nowy bodziec do działania. Nie zmieniłem przy tym miejsca pracy, choć kto wie czy nie nastąpi to w roku 2019. Możliwa jest także kolejna zmiana miejsca zamieszkania, być może znacznie dalej niż w obrębie rodzimych okolic.  

Przed rokiem życzyłem sobie, jak i innym robienia rzeczy, które będzie się pamiętać. To motto jest w sumie stale aktualne. Na przyszły rok dodałbym jeszcze - próbuj nowych rzeczy i nie bój się zmian. To chyba najlepszy sposób na czerpanie satysfakcji z życia, jak i ogólnie pojęty rozwój. Szczęśliwego 2019-tego :)